Świat nie na sprzedaż
Kategorie: Wszystkie | Artykuły | Blog | Galeria | Książki | O autorze
RSS

Blog

sobota, 10 lipca 2010
dokończenie poprzedniego wpisu Futbol bywał jednak nie tylko instrumentem w rękach tyranów i politycznych manipulatorów, lecz również medium wyrażania nastrojów emancypacyjnych: wykorzystywano go do manifestowania poglądów przeciwnych niedemokratycznej władzy.
Zawsze był czymś więcej niż rywalizacją o sportowe trofea. Niektórzy sądzą, że jest lustrem, w którym może przeglądać się świat: różne jego bolączki, marzenia ludzi, mody, uprzedzenia, zagrożenia.
poniedziałek, 22 marca 2010
wtorek, 02 marca 2010

Przepraszam, że w ostatnich dniach zamilkłem. Wrzawa wokół książki konsumuje mnie, media konsumują mnie, a doba za krótka. Pierwszy raz czuję, jak to jest naprawdę być po drugiej stronie.

Znam trochę świat mediów i wiem, że za moment się to skończy. Będzie inny temat, inna sprawa, a wtedy dla mnie przyjdzie czas na spokojniejszą refleksję. Inaczej będzie zapewne w środowisku dziennikarzy - tutaj dyskusja będzie się toczyła jeszcze długo.

Dziękuję szczególnie wszystkim tym, którzy wspierają mnie i trzymają za mnie kciuki. Dziękuję także tym, którzy bez agresji stawiają pytania i wyrażają wątpliwości. Cieszę się, że książka wywołuje takie zainteresowanie i dyskusje.

Ważna część tej dyskusji toczy się tu:

http://wyborcza.pl/kapuscinski/0,104742.html

08:41, domoslawski , Blog
Link Komentarze (52) »
wtorek, 23 lutego 2010

Rozmawiamy z Teresą Torańską o Ryszardzie Kapuścińskim i o mojej o nim książce.


piątek, 19 lutego 2010
czwartek, 18 lutego 2010

Sergiusz Pinkwart, którego kiedyś spotkałem przelotnie, nie wiem ile lat temu, zapewne w korytarzu szkoły muzycznej na Żoliborzu (gdy przyszedł odebrać dziecko - tak przynajmniej podpowiada mój starszy syn), napisał wyjątkowy tekst o Ryszardzie Kapuścińskim, mojej o nim książce, o mnie samym i moich relacjach z mistrzem.

Czuję się onieśmielony proponując tutaj jego lekturę, gdyż polecam tekst pozytywny na własny temat. Pinkwart napisał o czymś, o czym ja sam jeszcze nie potrafię mówić, choć bardzo bym chciał. I czytając jego tekst nie mogę uwierzyć, że ktoś kogo nie znam, napisał o mojej pracy nad książką, intencjach, dylematach i emocjach, a także wielu innych niuansach, jak gdyby siedział w mojej głowie i duszy. Jak gdyby znał mnie od 20 lat, codziennie ze mną rozmawiał.

Trudno jest pisać o sobie, sądzę, że nie potrafiłbym napisać o tym wszystkim w taki sposób jak to zrobił nieznajomy czytelnik. Sądzę, że chciał powiedzieć coś ważnego nie mnie, lecz tym, którzy mają wątpliwości co do mojej opowieści o Kapuścińskim. Im właśnie pragnę zadedykować ten tekst, a autorowi gorąco zań podziękować.

http://mzungu6.blox.pl/2010/02/Ciemna-strona-ikony.html

03:55, domoslawski , Blog
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 lutego 2010
Walka z moją książką „Kapuściński non-fiction” odbija się echem na portalach gazet europejskich. Tutaj link do hiszpańskiego „El Pais” ...a znajomi mówią, że informacje pojawiały się także na portalach gazet w innych krajach (nie sprawdzałem). Szkoda, że powielane są nieścisłości z artykułu „Rzeczpospolitej”, np. jakoby przedmiotem sporu między wydawnictwem „Znak” i mną był rozdział o IPN-owskiej "teczce Kapuścińskiego". Nic podobnego. Może będzie okazja o tym opowiedzieć – dziś jednak to drugorzędna sprawa.
czwartek, 11 lutego 2010
wtorek, 09 lutego 2010
Mój wydawca, Świat Książki, zamierza wznowić "Gorączkę latynoamerykańską", ma wyjść mniej więcej dwa tygodnie po ukazaniu się biografii Ryszarda Kapuścińskiego. To już będzie trzecie wydanie i chyba tylko się cieszyć, że 'niszowy' - jak mi zawsze mówią wydawcy i szefowie w gazecie - temat cieszy się jednak sporym zainteresowaniem. Mam w planach napisanie kontynuacji "Gorączki", ale to jeszcze potrwa dobrą chwilę.
wtorek, 02 lutego 2010
Zbrzydził (a zarazem znudził) mnie „dokument biograficzny” o generale Jaruzelskim (mam trudności z diagnozą własnych odczuć; mieszają się rozmaite). Film skonstruowano wedle reguł tworzenia portretu wroga, przez co był płaski i niewiarygodny, nawet jeśli wszystkie fakty tam przytoczone były prawdziwe. Był to dokument tylko w tym sensie, w jakim dokumentem jest prokuratorski akt oskarżenia. „Dokument biograficzny”? Nie żartujmy: czy można napisać biografię człowieka na podstawie papierów prokuratora?
sobota, 30 stycznia 2010

Mikołaj Grynberg wydał poruszającą, wbijającą w ziemię książkę-album "Auschwitz. Co ja tu robię?"

Przez wiele miesięcy Mikołaj mieszkał na terenie dawnego obozu zagłady, ścigał się tam, jak mówi, ze swoimi duchami. (Część jego rodziny unicestwiono w Auschwitz). Fotografował, bo jest fotografem, ale również zagadywał przyjeżdżających do obozu-muzeum i spisał te krótkie, kilkuwersowe dialogi w książce. Pytał o uczucia ludzi, po co przyjechali, czego oczekiwali, jak przeżyli wizytę w tym miejscu. Co tu robią? Uzyskał proste i niezwykłe odpowiedzi.

W jednej z komór gazowych Mikołaj dostrzegł cień na ścianie. Pytał innych, czy też widzą. Nie widzieli. Bo w Auschwitz, jak pisze pod jednym ze zdjęć, każdy zmaga się ze swoimi duchami.

Książka nie jest jeszcze dostępna w księgarniach, ale za jakiś czas będzie. Przeczytajcie i koniecznie dajcie do przeczytania swoim dzieciom.

18:01, domoslawski , Blog
Link Komentarze (2) »
czwartek, 28 stycznia 2010
Wczoraj zmarł Howard Zinn, wielki historyk amerykański, najsłynniejszy rewizjonista dziejów Stanów Zjednoczonych. Miał 87 lat. Zinn napisał monumentalne dzieło „A People's History of the United States”. Opowiada w nim historię USA z perspektywy wykluczonych i represjonowanych grup społecznych i etnicznych: Indian, czarnych niewolników, kobiet, imigrantów, biedoty, ruchów kontestacji. Walczył w II wojnie światowej na froncie zachodnim w Europie. Od lat 60. był politycznym aktywistą - w ruchu antywojennym, ruchu praw obywatelskich, w ostatnich latach przeciwko wojnie irackiej. Przed przejściem na emeryturę był związany przez wiele lat z Boston University.
Spotykam się z pytaniami, podszytymi surową reprymendą: czy należy pisać o życiu osobistym/prywatnym pisarza? (Możecie wstawić w to miejsce: polityka, sławnego naukowca, muzyka... – słowem: postaci publicznej) To a propos mojej książki o Ryszardzie Kapuścińskim, o której krążą rozmaite, nieraz zupełnie fantastyczne, pogłoski, choć jeszcze się nie ukazała. Odpowiadam zwykle pytaniem: Co to za biografia bez opowieści o człowieku – o jego pasjach, namiętnościach, marzeniach, uczuciach; rodzinie, samotności? Sorry, nie rozumiem pytania.
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Coraz więcej tekstów, notek i plotek o mojej książce o Ryszardzie Kapuścińskim. Najbardziej lubię recenzje osób, które nie czytały książki. Nieprzeczytanie daje pełną wolność opinii, nie trzeba się przejmować treścią. Kiedyś może je zbiorę i streszczę, ale jak już będzie książka. Zainteresowanym polecam wywiad, który zrobił ze mną w "Polityce" Daniel Passent. Tutaj publikuję fragment tej rozmowy. W najbliższym czasie więcej na ten temat. Zresztą pewnie przez najbliższe tygodnie będzie na tej stronie monotematycznie, ale mam nadzieję gorąco i zajmująco. Zapraszam.
 
1 , 2